Stanowisko w Wilczycach pozostawiła ludność należąca do technokompleksu magdaleńskiego, który rozwijał się w Europie pod koniec epoki lodowej.
Stanowisko w Wilczycach pozostawiła ludność należąca do wyróżnionego w archeologii technokompleksu magdaleńskiego, który rozwijał się w Europie pod koniec epoki lodowej na rozległym obszarze od Hiszpanii i Francji po Ziemie Polskie, a Szwajcarię, Austrię i Czechy na południu. Byli to łowcy i zbieracze, którzy w celu zdobycia skór i mięsa odbywali dalekie wędrówki, zgodnie z rytmem sezonowego przemieszczania się wielkich ssaków. Ponadto, magdaleńczycy byli twórcami licznych malowideł i rytów naskalnych (np. w jaskiniach Lascaux w Dordonii – Francja i Altamira w Santander w Hiszpanii), plastyki figuralnej (np. stanowiska Nebra, Oelknitz, w południowo-wschodnich Niemczech, czy też jaskinia Pékarna na Morawach) oraz rytów figuralnych na kamieniach płytkach (np.stanowisko Gönnersdorf, nad Renem).
Ryc. 1. Położenie stanowiska w Wilczycach
źródło: © IAiE PAN
Około 15 500 tys. lat temu, jedna z grup łowców magdaleńskich właśnie wzgórze w Wilczycach (Ryc. 1) obrała sobie na zimowy obóz łowiecki. Obóz ten służył jej przez wiele lat, a być może i dziesięcioleci, jako główne sezonowe obozowisko łowieckie wyposażone w najpewniej skórzane namioty zaopatrzone w podłogi układane z płytek piaskowca pozyskiwanego w dolinie pobliskiej rzeki – Opatówki.
Ryc. 2. Wilczyce; Widok z doliny Opatówki (od strony południowo-wschodniej) na stanowisko
źródło: © IAiE PAN
Obóz ten założony został na najwyższym wyniesieniu północnego stoku doliny Opatówki (Ryc. 2) i stanowił doskonały punkt obserwacyjny. Zapewniał on widok na dolinę rzeki i dwa przewężenia (przełomy) doliny przez piaskowcowe wzgórza pokryte lessem (Ryc. 3).
Ryc.3. Lokalizacja obozowiska i dwóch przewężeń doliny
źródło: © IAiE PAN
Takie usytuowanie dawało ówczesnym łowcom możliwość obserwacji zwierząt zimujących w osłoniętej przez wysokie wzgórza, głębokiej i szerokiej dolinie, zaś blokada jej przewężeń pozwalała na zamknięcie żerującej tu zwierzyny, jednocześnie pozostawiając jej znaczną swobodę i możliwość dostępu do pożywienia.
Obozowisko usytuowane zostało w klinie mrozowym (Ryc. 4). Jest to szczególna forma geologiczna powstająca w arktycznym klimacie i wiecznej zmarzlinie. Ma ona kształt klina tworzącego duże struktury poligonalne. Wypełniony jest on lodem i zwęża się w głąb gruntu. W okresie zanikania wiecznej zmarzliny górne, przypowierzchniowe lodowe partie klina ulegają wytopieniu tworząc szerokie niekiedy na kilka metrów rowy. Właśnie w tych naturalnych rowach zakładane było obozowisko wilczyckie bezpośrednio na zamarzniętym lodzie. W lecie wierzchnie partie lodu topniały, a zabytki zapadały się do wnętrza klina, gdzie były szybko przykrywane przez zmywane do środka warstwy ziemi (lessu). Dzięki tym szczególnym warunkom geologicznym i geomorfologicznym na stanowisku bardzo dobrze zachowały się nie tylko wyroby z krzemienia i kamienia (ponad 40 tysięcy przedmiotów), ale też narzędzia i broń łowców wykonane z kości, rogu i ciosów mamuta. A ponadto zakonserwowane zostały liczne kości zwierzęce (ponad 10 tysięcy okazów), będące odpadami pokonsumpcyjnymi łowców, ale też i resztkami drobnych zwierząt (np. gryzoni), które przypadkowo znalazły śmierć w klinie. Ta bogata reprezentacja świata zwierzęcego późnej epoki lodowcowej dała możliwość dokładnej rekonstrukcji środowiska naturalnego obozowiska, a zjawiska peryglacjalne takie jak kliny mrozowe charakterystyczne dla klimatów zimnych – arktycznych – pozwoliły wraz z resztkami fauny i nielicznymi znalezionymi węglami drzewnymi na szczegółowe poznanie klimatu i warunków środowiskowych tych odległych czasów.
Ryc. 4. Wilczyce; Zarys środkowej części klina
źródło: © IAiE PAN
Fauna i flora oraz zjawiska geologiczne towarzyszące obozowisku łowców wskazują, że żyli oni w okresie późnej epoki lodowcowej i klimatu arktycznego, w czasie panowania tundry na wzgórzach wilczyckich. W głębokiej dolinie Opatówki, osłoniętej przed zimnymi wiatrami północnymi, poza roślinnością tundrową rosły pojedyncze drzewa i liczne krzewy. Bogata roślinność doliny przyciągała stada zwierząt w tym nosorożca włochatego i mamuta, jak również stada dzikich koni typu konia Przewalskiego, a ponadto pardwy i lisy polarne. Wśród ptaków były również przelotne mewy i łabędzie.
Wzgórze w Wilczycach zamieszkiwane było zimą lub późną jesienią, na co wskazują wydobyte liczne kości pieśca (lisa polarnego) odławianego dla futra właśnie w okresie późnojesiennym i zimowym, wtedy gdy jego jakość jest najwyższa. Obozowisko zostało założone we wnętrzu górnej części wytapiającego się już klina mrozowego, na powierzchni lodu. Jego rów o głębokości około 2 m, chronił przed wiatrami i zimnem (Ryc. 5) oraz był świetnym miejscem na postawienie w nim szałasów – domostw w rodzaju jurty, znanych również z innych obozowisk magdaleńskich np. w Gönnersdorf (Bosiński i inni, 1974).
Skład społeczny grupy łowców wilczyckich najpewniej oparty był na najprostszej komórce społecznej starszej epoki kamienia, jaką była prosta rodzina składająca się z rodziców i dzieci, niekiedy również z dziadków. Obecność kobiet w obozie łowców potwierdza znalezisko niemal kompletnego szkieletu dziecka wcześniaka (Irish i inni, 2006). Badania genetyczne wskazują, iż szczątki należały do dziewczynki (Ryc. 5). Przyszła ona na świat w 9 miesiącu ciąży i natychmiast zmarła, bądź też urodziła się już martwa. W warunkach medycznych epoki kamienia utrzymanie przy życiu dziecka wcześniaka nie było możliwe. Z okresu późnego paleolitu znamy na świecie tylko kilka podobnych znalezisk, a w Europy Środkowej i Wschodniej jest to pierwsze tego rodzaju odkrycie.
Ryc. 5. Szkielet dziewczynki (fot. J. Irish)
źródło: © IAiE PAN
W pobliżu szczątków dziecka znaleziono naszyjnik wykonany z siekaczy lisa polarnego składający się z prawie 200 paciorków. Zęby występowały w małym skupieniu co wskazuje, że pierwotnie znajdowały się w woreczku, bądź nanizane były na „rzemyk” tworząc efektowną kolię (Ryc. 6).
Ryc.6. Rekonstrukcja wyglądu naszyjnika (fot. D. Mańka)
źródło: © IAiE PAN
Do jej wytworzenia wykorzystano siekacze, z około 30 osobników lisa. W kilku przypadkach wykorzystano zęby trzonowe tego zwierzęcia. Sprytnie przerabiano je na siekacze ścinając część powierzchni zęba i zaostrzają go przez ścieranie kamiennym pilnikiem. Mamy wiec tu do czynienia z jedną z najstarszych podróbek cennej biżuterii, co dowodzi, że dobór użytych w koli zębów nie był przypadkowy i miał szczególne, najpewniej magiczne znaczenie.
Wszystkie paciorki zęby kolii mają przewiercone otworki. Stopień ich wypolerowania oraz zagładzenie dziurek, przemawia za długim okresem jej noszenia. Oznaczenia radiowęglowe wieku zarówno szkieletu dziewczynki jaki i naszyjnika, wskazują, że mógł on stanowić wyposażenie grobu dziecka pochowanego pierwotnie pod podłogą domostwa i przemieszczonego wskutek procesu sezonowego zamarzania i topnienia klina. Nie wykluczone, że naszyjnik był darem grobowym, w rodzaju pamiątki rodzinnej. mamy tu do
Łowcy z Wilczyc polowali głównie na nosorożca włochatego, lisa i konia, rzadziej na zająca polarnego (bielaka), świstaka, susła i niedźwiedzia brunatnego. Znajdowane są też kości ptaków takich jak pardwa czy mewa. Ze skór lisa polarnego robiono odzież, o czym świadczą licznie znajdowane igły kościane, ich półwytwory i szydła (Ryc. 7a)
Narzędzia te wykonywano na miejscu, z kości długich konia. Najpierw wycinano duże drzazgi kostne, a następnie szlifowano je na płytkach kamiennych nadając kształt igły, a następnie wiercono otworki - ucha (Ryc. 7b).
Ryc. 7. Narzędzia wykonane z kości (fot M. Gmur)
źródło: © IAiE PAN
Do produkcji broni czy też ozdób używano kości upolowanych zwierząt jak też zbierano w tym celu ciosy mamutów i poroża reniferów. Wykonywano z nich groty do oszczepów typu „sagais” z podstawą jedno lub dwustronnie ściętą (Ryc. 8), narzędzia pośrednie czy też oprawki do mocowania narzędzi krzemiennych (Ryc.7c). Znajdowane są również fragmenty narzędzi czy ozdób, trudnych dzisiaj do określenia z uwagi na ich zniszczenie.
Jak dotąd w obozowisku znaleziono ponad 40 000 wytworów z krzemienia i kwarcytu, w tym około 1500 narzędzi. Badania mikroskopowe (traseologiczne) zachowanych na nich śladów użytkowania dowodzą, że służyły one miedzy innymi do cięcia i obróbki skóry i kości oraz do wytwarzania innych narzędzi czy też ozdób. Niektóre z nich były grotami strzał.
Zupełnie unikatowym znaleziskiem, znanym jedynie z Wilczyc, są stylizowane figurki kobiece wykonane z krzemienia. Znaleziono ich ponad 40, reprezentują one różne etapy produkcji. Kształt ich jest analogiczny do licznie znanych z Europy zachodniej figurek z kości, ciosu mamuta czy też do schematycznych wyobrażeń rytych w jaskiniach lub też na płytkach kamieniach. Figurki z Wilczyc są płaskimi plakietkami „wycinanymi” z odłupków krzemiennych techniką załuskiwania, identyczną z metodami produkcji narzędzi krzemiennych. Przedstawiają one schematyczną, nieomal symboliczną postać kobiecą z profilu, bez zaznaczonej głowy i kończyn, natomiast posiadającą tułów wraz z szyją oraz uwypuklone pośladki oraz niekiedy również słabo zaznaczony biust (Ryc. 9).
Ryc. 9. Stylizowane figurki kobiece wykonane z krzemienia (fot. M. Gmur)
źródło: © IAiE PAN
Obok licznych plakietek krzemiennych, w Wilczycach znaleziono dwie stylizowane figurki kobiece wykonane z kości oraz jedną wytworzoną z ciosu mamuta. Okazy wilczyckie stylistycznie najbardziej nawiązują do figurek i rytów znalezionych na stanowiskach w Gönnersdorf i Oelknitz w Niemczech, wykonanych z kości czy rysowanych na łupku. Poza Wilczycami przedmioty sztuki paleolitycznej w Polsce spotykane są niezmiernie rzadko. Najczęściej są to pojedyncze przedmioty zdobione, wykonane z kości lub poroża. Dla społeczności okresu technokompleksu magdaleńskiego w Polsce takim wyjątkowym stanowiskiem jest poza Wilczycami jaskinia Maszycka w Ojcowie, która w końcu XIX w. dostarczyła licznych okazów zdobionych wytworów kościanych, głównie broni.
Łowcy magdaleńscy świetnie znali swoje środowisko naturalne i geologię obszarów, na których przebywali. Znali też miejsca, gdzie można było zdobyć dobre surowce krzemienne. Grupa łowców z Wilczyc najpewniej znała położoną ok. 60 km od obozowiska wychodnię krzemienia czekoladowego koło Radomia, w Polanach lub Wierzbicy. Korzystali oni również ze złóż krzemienia turońskiego znajdujących się w bliskiej okolicy stanowiska. Szczególne znaczenie miał dla nich kwarcyt, który w niewielkich ilościach spotykany jest na wielu stanowiskach magdaleńskich. Niekiedy przynoszony był on z odległych miejsc. Tak też mogło być w przypadku części wyrobów z tego surowca znalezionych w Wilczycach. Zbliżone do nich kwarcyty znamy z terenu dzisiejszych Niemiec i Czech.
Wzgórze w Wilczycach było atrakcyjne nie tylko dla łowców późnej epoki lodowej. Istnieje tu też osadnictwo z późnej młodszej epoki kamienia - neolitu (Ryc.11) i z wczesnej epoki brązu. W czasach nowożytnych, w okresie I Wojny Światowej, na wzgórzu kopano okopy i lokowano stanowiska ogniowe.
Ryc. 11. Naczynia z młodszej epoki kamienia (neolityczne)
źródło: © IAiE PAN
Obozowisko w Wilczycach jest jednym z najciekawszych stanowisk z późnej epoki lodowcowej w Europie Środkowej. Stąd też w jego badaniach i opracowaniu uczestniczyli naukowcy z różnych ośrodków badawczych. Prace geomorfologiczne i geologiczne prowadzone były przez prof. prof. Else Kolstrup z Uniwersytetu w Uppsali, Romualda Schilda z IAE PAN i grupę badaczy z UMCS w Lublinie pod kierownictwem prof. M. Łanczont; analizy archeolozoologiczne wydobytych szczątków fauny prowadziła doc. Bodil Bratlund, z Uniwersytetu w Sztokholmie i prof. A. Lasota-Moskalewska z UW; szczątki dziecka opracował prof. Joel D. Irish z Uniwersytetu w Fairbanks na Alasce; datowania 14C (metodą AMS) wykonywały laboratoria w Uppsali, Oxfordzie i Poznaniu. Po każdym sezonie badawczym dr M. Winiarska – Kabacińska z Muzeum Archeologicznego w Poznaniu bada ślady użytkowania narzędzi krzemiennych, co umożliwia określenie wykonywanych nimi czynności. Badaniem produkcji wytworów z krzemieni zajmuje się H. Królik, natomiast T. Boroń opracowuje wytwórczość z kości i rogu, a T. Kowalski studiuje wytwory kamienne.
Stanowisko w Wilczycach z uwagi na różnorodność i bogactwo znalezisk, budzi ogromne zainteresowanie w świecie nauki. Dotychczas ukazały się popularne artykuły w liczących się dziennikach zagranicznych (New York Times, Frankfuter Allgemeine, Sonntagszeitung) oraz wstępne opracowanie pewnych zagadnień w czasopismach naukowych, zarówno polskich i zagranicznych (Jutland Archaeological Society, Aarhus, 2002; Antiquity, 2007; Journal of Human Evolution, 2008). Stylizowane figurki kobiece były wystawiane na wystawach w Brnie, Łodzi i Warszawie.
Badania archeologiczne finansowane były w latach:
Boroń T. 2009. Specyfika, znaczenie i funkcja wytworów kościanych i rogowych w kulturze magdaleńskiej na przykładzie stanowiska Wilczyce 10, pow. Sandomierz. Archeologia Polski” t.54, z.2: 189-207
Bosiński G. i Fischer G. 1974. Die Menschendarstellungen von Gönnersdorf der Ausgrabungen von 1968. Steiner, Wiesbaden.
Bratlund B. 2002. The faunal remains from Wilczyce. W: B. Valentin Eriksen & B.Bratlund (red.), Recent Studies in the Final Paleolithic of the European Plain, ss. 101-107. Jutland Archaeological Society , Åarhus.
Fiedorczuk J. 2002. Paleolityczne figurki “Wenus” ze stanowiska kultury magdaleńskiej w Wilczycach, pow. Sandomierz. W: T. Janiak (red.), Sztuka pradziejowa ziem polskich. Katalog wystawy ss. 34-40. Muzeum Pierwszych Piastów, Gniezno.
Fiedorczuk J., Bratlund B., Kolstrup E., Schild R. 2007. Late Magdalenian feminine flint plaquettes from Poland. Antiquity 81:97-105.
Fiedorczuk J., Schild R. 2002. Wilczyce – a new late Magdalenian site in Poland W: B. Valentin Eriksen & B. Bratlund (red.), Recent Studies in the Final Palaeolithic of the European Plain, ss. 91-100. Jutland Archaeological Society, Åarhus.
Irish J. D., Bratlund B., Schild R., Kolstrup E.,Królik H., Mańka D., Boroń T. 2008. A Late Magdalenian perinatal human skeleton from Wilczyce, Poland. Journal of Human Evolution: 55: 736-740.
Kozłowski S. K., Sachse-Kozłowska E., Marshack A., Madeyska T., Kierdorf H., Lasota-Moskalewska A., Jakubowski G., Winiarska-Kabacińska M., Kapica Z., Wierciński A.
1993. Maszycka-Cave: a Magdalenian site in soutwest Poland. Jahrbuch des Römisch-Germanisches Zentralmuseums 40:115-252.
Schild R. 2009. Paleolityczne figurki kobiet z Wilczyc. Archeologia Żywa: 4(44): 8-11
Sulgostowska Z. 2005. Kontakty społeczności późnopaleolitycznych i mezolitycznych między Odrą, Dźwiną i górnym Dniestrem. Studium dystrybucji wytworów ze skał krzemionkowych. Instytut Archeologii i Etnologii, PAN, Warszawa.
Odgrzewany kotlet i to trzeciej kategorii mielony z psa zmielony razem z budą - o stanowisku w Wilczycach pisano już wszystko i wszędzie.
Nie zgodzę się z Panem Tronem. O odkryciach z Wilczyc warto przypominać. Na początku lipca rozpoczyna się kolejny sezon badań na tym stanowisku, o którym zresztą będziemy szczegółowo informować naszych czytelników.
Propos odgrzewanych kotletów to cytat przytoczony przez Pana ma już prawie 20 lat...
Zachęcam do dyskusji o samych Wilczycach! pozdrawiam
"Ze skór lisa polarnego robiono odzież, o czym świadczą licznie znajdowane igły kościane, ich półwytwory i szydła " Czy w związku z tym szydła i igły kościane mogą być wykładnikiem o występowaniu lisa polarnego na stanowisku oraz bogatej pracowni obróbki skór - prahistorycznego garbarza?
Myślę, że około 15500 lat temu, w okresie wielkiego zlodowacenia, lis polarny nie był polarny. A zresztą warunki polarne były u nas, w Polsce.
Dlatego owe wyroby mogly powstać "in situ".
Ogromnie zainteresowała mnie informacja o bogatym grobowcu z Wilczyc sprzed 4000 lat.
Grób "książęcy". Neolit. Kultura ceramniki sznurowej.
Ciekawe o tyle bardziej od wcześniejszej tu kultury magdaleńskiej, że są już wyraźne nadzieje na genetyczną ciągłość między ludnością KCSz a większością dzisiejszych mieszkańców tego regionu.
liczba zdjęć: 17
liczba zdjęć: 25
liczba zdjęć: 52
liczba zdjęć: 25
liczba zdjęć: 41
liczba zdjęć: 34